Artykuły i Scenariusze

Współpraca przedszkola z rodziną – cz. II | Zabawa jako podstawowa forma aktywności dziecka

Na przestrzeni XX i XXI wieku nastąpił ogromny postęp techniczny, a wraz z nim pęd do bycia najlepszym, najmądrzejszym, najszybszym. Wszyscy chcą widzieć i umieć jak najwięcej, chcą zagwarantować sobie najpewniejsze miejsce pracy, walczą o stanowiska i stabilizację zawodową i życiową. Tym samym, każdy rodzic pragnie by jego dziecko na każdym etapie swojej edukacji nabyło jak najwięcej kompetencji, rozwinęło każdą z siedmiu inteligencji – chcą nauki, nauki i jeszcze raz nauki.

W placówkach przedszkolnych przebywają dzieci w wieku 3-7 lat. Podstawową formą działalności człowieka w tym wieku jest zabawa. Analizując definicje tejże formy zauważymy, iż zabawa to nie tylko rozrywka jak sądzi wielu dorosłych. Przeprowadzając analizę definicji, klasyfikacji i charakterystykę zabaw chciałabym dać narzędzie nauczycielom, dzięki któremu pokażą rodzicom, że zabawa ma ogrom zalet i sprzyja wszechstronnemu rozwojowi dziecka.

Dla psychologa Alicji Maurer zabawa

„jest jednym z podstawowych rodzajów działalności człowieka obok nauki i pracy, typowym dla wieku dziecięcego; podejmowana przez dziecko dla przyjemności, dla zaspokojenia potrzeby ruchu i działania; ma duże znaczenie kształcące i wychowawcze, sprzyja rozwojowi fizycznemu i psychicznemu dziecka.”[1]

Zabawa ma również terapeutyczny charakter, służy ona bowiem uwalnianiu dziecka od różnorodnych napięć i lęków wywoływanych przez otaczające środowisko. Pozwala również na wykrycie wielu dylematów trapiących dziecko, poznanie przyczyn i motywów jego zachowania się; może więc być uznawana za metodę diagnozy indywidualnej. Taki pogląd reprezentowany jest we współczesnej psychologii przez Elizabeth B. Hurlock[2].

Jedną z pierwszych teorii zabawy stworzył Friedrich Fröbel. Uważał on zabawę za przejaw potrzeby samowyrażania się dziecka, służącą wszechstronnemu rozwojowi, a także przygotowaniu do nauki w szkole. Natomiast Moritz Lazarus – jako wytchnienie po działalności niezabawowej, a Herbert Spencer jako nadmiar energii. Znacznie poważniejszą teorię sformułował Sergiej L. Rubinstejn, a mianowicie, iż zabawa jest przygotowaniem do podjęcia w przyszłości pracy[3].

Problem zabawy jest szeroko rozpatrywany w psychologii i pedagogice.

Holenderski uczony Johan Huizinga, określił zabawę jako dobrowolną, swobodną czynność lub zajęcie dokonywane w pewnych ustalonych granicach czasu i przestrzeni według dobrowolnie przyjętych, lecz obowiązujących reguł[4]. Ponadto dodaje, iż jest ona celem samym w sobie, ponieważ nie osiąga się dzięki niej żadnych korzyści materialnych. J. Huizinga wymienia istotne cechy zabawy, różniące ją od pracy, takie jak swoboda, bezinteresowność, radość i świadomość odmienności od zwyczajnego życia, a także zwraca uwagę na rozrywkowy charakter zabawy i fakt towarzyszenia jej człowiekowi przez całe życie od narodzin aż do śmierci.

Zagadnieniem zabawy zajmował się znany psycholog Wincenty Okoń. Zwieńczeniem jego długoletnich zainteresowań tym przedmiotem jest dzieło Zabawa a rzeczywistość, w którym tłumaczy zabawę

„jako swoisty rodzaj kontaktu człowieka z rzeczywistością w różnych okresach życia jako taki sposób przeżywania świata rzeczywistego, który dostarcza nie tylko przyjemności, lecz także zapewnia równowagę i harmonię między człowiekiem a jego światem”[5]

a także, iż:

„zabawa, działalność wykonywana dla przyjemności, którą sama sprawia; obok pracy, której celem jest zmiana otaczającej rzeczywistości, i uczenia się, mającego na celu zmianę podmiotu – trzeci podstawowy rodzaj działalności ludzkiej. (Zabawa) jest główną formą działalności dzieci, młodzież i dorośli natomiast zajmują się nią w czasie wolnym od nauki i pracy.”[6]

W. Okoń szeroko zajmując się problematyką zabawy dokonał jej charakterystyki (jest ona zgodna z dokonaną przez Rogera Caillois, na kartach książki Żywioł i ład[7]) a mianowicie

  1. Zabawy i gry to działania wykonywane dla przyjemności, którą na ogół sprawiają.(…)
  2. Zabawy i gry to działania umożliwiające realizację tych tendencji jednostki, których nie może ona realizować w zwykłej rzeczywistości.(…)
  3. Zabawy i gry to działania czerpiące swą treść z życia społecznego.(…)
  4. Zabawa jest działalnością o charakterze twórczym.(…)
  5. Zabawy i gry to działania uporządkowane przez właściwe dla nich reguły[8].

Poza przyjemnością zabawa spełnia bardzo znaczące funkcje, a mianowicie:

  • umożliwia zaspokojenie zainteresowań i potrzeb indywidualnych,
  • ułatwia dziecku wejście w życie społeczne,
  • umożliwia poznanie rzeczywistości i dostosowanie jej do własnych potrzeb[9],
  • wpływa odpowiednio na rozwój mięśni i całego ciała,
  • służy jako ujście nadmiaru energii,
  • pomaga poznać i zrozumieć świat,
  • umożliwia podejmowanie prób swoich zdolności bez brania pełnej odpowiedzialności za czyny,
  • uczy dostrzegać różnice między rzeczywistością a fantazją,
  • pozwala na uwolnienie się od napięć, stresów, lęków,
  • jest czynnikiem wychowania moralnego[10].

Wielu nauczycieli, pedagogów i psychologów wymienia jeszcze jedną funkcję zabawy: uczy przezwyciężać trudności i szukać wyjścia z różnorodnych sytuacji. Tak więc zabawa ma charakter stymulujący ogólny rozwój dziecka. W zależności od swojego charakteru i przebiegu wpływa na poszczególne funkcje organizmu.

Sposób bawienia się dziecka zależy w dużej mierze od jego wieku, zainteresowań, możliwości indywidualnych – poziomu rozwoju. Według E.B. Hurlock zabawy charakterystyczne dla okresu dziecięcego przedstawiają się następująco:

  • zabawa swobodna, spontaniczna,
  • zabawa udawana (iluzyjna),
  • zabawa konstrukcyjna – konstruowanie z klocków, materiałów przyrodniczych: glina, błoto, patyki i inne, rysowanie, malowanie, wycinanie itp., reagowanie na muzykę, tworzenie muzyki, pisanie,
  • kolekcjonowanie – rozwijanie zainteresowania różnymi przedmiotami,
  • gry i sporty,
  • czytanie – słuchanie, oglądanie książeczek, czasopism, komiksów,
  • film – uczestnictwo w projekcjach np. w kinie,
  • radio – początkowo wybrane dla dzieci programy, później inne według zainteresowań,
  • telewizja – niektóre programy czy filmy mają dość wątpliwy wpływ na właściwy rozwój dziecka[11].

Popularną zabawą, będącą często wynikiem kontaktu dzieci z literaturą jest zabawa inscenizowana. Ma ona duże wartości wychowawcze, uczy mówić i myśleć, zachęca do wspólnego działania i pomaga dzieciom odnaleźć swoje miejsce w grupie rówieśniczej. Zalety zabawy inscenizowanej podkreśla na łamach swojej pracy – Literatura dziecięca w pracy przedszkola Helena Ratyńska[12]. Pisze, iż pobudza ona do aktywności dzieci nieśmiałe, zahamowane oraz z trudnościami wymowy, sprzyja rozwojowi uczuć, a także daje im wiele prawdziwej radości.

Jak  wynika z powyższego liczni badacze – pedagodzy, psychologowie i inni uczeni gromadzili obserwacje na temat zabaw dzieci w różnym wieku, wyodrębniając różne ich rodzaje w zależności od występujących w nich cech charakterystycznych. Należy jednak zaznaczyć, iż proponowane klasyfikacje są zróżnicowane w zależności od przyjętego przez badacza kryterium ale nauczyciel ma prawo wybrać tę, z którą się zgadza, która jest mu najbliższa.

Najczęściej powtarzające się rodzaje zabaw, to:

  • zabawy manipulacyjne (mają swoje miejsce w początkach rozwoju zabaw konstrukcyjnych i badawczych),
  • zabawy konstrukcyjne,
  • zabawy tematyczne,
  • zabawy dydaktyczne,
  • zabawy ruchowe oraz dość często występujące
  • zabawy badawcze[13].

Zauważyć też należy, że dokonywano również podziałów zabaw ze względu na:

  • liczbę uczestników (samotne zabawy, równoległe, zespołowe),
  • tereny zabawy (sala przedszkolna, sala gimnastyczna, ogród przedszkolny i inne),
  • inicjatywę i samodzielność dziecka w zabawie (spontaniczne, spontaniczne z udziałem nauczyciela, zabawy według określonych zasad)[14].

Obecnie w pedagogice przedszkolnej funkcjonuje podział, który obejmuje samorzutne zabawy dzieci i zabawy organizowane przez dorosłych. Do głównych rodzajów samorzutnych zabaw dziecięcych należą zabawy tematyczne, konstrukcyjne, ruchowe i badawcze. Natomiast do zabaw organizowanych przez nauczycielkę zalicza się zabawy i gry dydaktyczne, zabawy ruchowe oraz zabawy inscenizowane[15].

W powyższych klasyfikacjach uwzględnia się zabawy organizowane przez dorosłych ale nauczycieli a przecież pierwszymi osobami, które podejmowały zabawy z dziećmi byli rodzice. Rodzice posyłając jednak swoją pociechę do przedszkola jakby zapomnieli, że celem jest mądre i wszechstronnie rozwinięte dziecko ale środkiem do tego celu zabawa. Przypomnijmy im, że nauka przez zabawę dostosowaną do możliwości, potrzeb i zainteresowań dzieci jest przyjemna, efektywna i dobrze kojarzona. Natomiast oni jako świadomi uczestnicy procesu edukacji i wychowania powinni dążyć do ujednolicenia oddziaływań przedszkola i domu rodzinnego.

* * *

 

[1] A. Maurer, Zabawa, [w:] W.Szewczuk (red.), Słownik psychologiczny, Wiedza Powszechna, Warszawa 1979, s.330.

[2] E.B. Hurlock, Rozwój dziecka, PWN, Warszawa 1961.

[3] Tamże.

[4] J. Huizinga, Homo ludens. Zabawa jako źródło kultury, Czytelnik, Warszawa 1967, s.28.

[5] W. Okoń, Zabawa a rzeczywistość, WSiP, Warszawa 1996, s.6.

[6] W. Okoń, Nowy słownik pedagogiczny, Wydawnictwo „Żak”, Warszawa 1996, s.328.

[7] R. Callois, Żywioł i ład, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1973.

[8] W. Okoń, Zabawa a rzeczywistość, WSiP, Warszawa 1987, s.35-42.

[9] W. Okoń, Nowy słownik pedagogiczny, Wydawnictwo „Żak”, Warszwa 1996.

[10] E.B. Hurlock, Rozwój dziecka, PWN, Warszawa 1961.

[11] Tamże.

[12] H. Ratyńska, Literatura dziecięca w pracy przedszkola, PZWS, Warszawa 1973.

[13] I. Duszińska, S. Lipina, K. Wlaźnik, Metodyka wychowania w przedszkolu, WSiP, Warszawa 1974.

[14] Z. Topińska, Organizacyjne formy procesu kierowania rozwojem dzieci, [w:] M.Kwiatkowska (red.), Podstawy pedagogiki przedszkolnej, WSiP, Warszawa 1985.

[15] Tamże.

* * *

 

Współpraca przedszkola z rodziną. Rodzina – fundament wspierania rozwoju dziecka

Zagadnienie dotyczące współpracy przedszkola z rodziną stanowi – od bardzo wielu lat – przedmiot zainteresowań pedagogów i psychologów, zarówno teoretyków jak i praktyków. Problematyka integracji rodziny i przedszkola w aspekcie procesu edukacyjnego zainteresowała również mnie – rodzica, nauczyciela i dyrektora przedszkola. Zwróciła ona szczególną uwagę na korzyści płynące dla rozwoju dziecka. Dziecko to istota potrzebująca miłości, bezpieczeństwa i akceptacji, wymagająca jednocześnie stymulacji rozwoju w toku procesu socjalizacji. Należy bowiem podkreślić fakt, iż na każdym etapie wieku przedszkolnego rozwija się ono pod względem biologicznym, fizycznym, umysłowym, emocjonalnym a także społecznym.

 

Placówki przedszkolne, opiekujące się dziećmi w czasie pracy rodziców, dążą do stworzenia możliwie jak największej ilości sytuacji edukacyjnych sprzyjających wszechstronnemu rozwojowi. Przedszkole nie jest jedynym i nie może stać się podstawowym źródłem kształtowania najmłodszego pokolenia. Ma ono uzupełniać oddziaływania wychowawcze domu rodzinnego, wspierać i pobudzać rozwój dziecka, wzmacniać istniejące uzdolnienia oraz uczestniczyć w tworzeniu przez dziecko nowych możliwości i uzdolnień. W świetle postulatów edukacyjnych szwajcarskiego filozofa i psychologa, Jean’a Piageta przedstawione kierunki pracy możliwe są do realizacji tylko przy współpracy z rodziną[1].

W Polsce na przełomie XX i XXI wieku na skutek przemian społeczno-politycznych oraz gospodarczych wielu rodziców nie wypełnia należycie swojej naturalnej roli życiowej. W dobie transformacji są oni bowiem głównie zajęci zabezpieczaniem bytu swojej rodzinie. Wynikiem tej sytuacji jest zepchnięcie na przedszkole i media obowiązku wychowania i edukacji. Rodzice zatracają umiejętności porozumiewania się z dzieckiem, bawienia się z nim, pozostawiając je samemu sobie. Wskutek braku czasu rodziców, często nie są zaspokajane podstawowe potrzeby dziecka, głównie natury psychicznej.

Obserwując aktualne życie polskich rodzin nasuwa się pewien wniosek: konieczna jest pomoc rodzinie; konieczne jest również poszukiwanie rozwiązań w celu zapobiegania dezintegracji rodziny.

Moim zdaniem, formy współpracy przedszkola z rodziną opracowane przez pedagogów są niewystarczające. Nie uwzględniają one bowiem uczestnictwa dziecka w tym procesie. Pomijając któregoś z członków rodziny nie można prowadzić działań mających na celu integrowanie rodziny. Rodzina to rodzice i ich potomstwo. Według psycholog Heleny Izdebskiej rodzina jest podstawowym środowiskiem życiowym i wychowawczym młodego pokolenia[2]. Oddziałuje ono na dzieci uspołeczniająco, a także stwarza warunki do rozwoju lub wpływa nań hamująco.

Analizując dostępną literaturę pedagogiczną, dopiero od niedawna zauważa się, iż proponowane przez nauczycieli nowatorskie metody współpracy z rodzicami pozwalają na przeciwdziałanie dezintegracji rodziny. Polegają one głównie na organizowaniu w przedszkolach wspólnych zabaw, uroczystości, zajęć i sytuacji edukacyjnych. Poza dziećmi uczestniczą w nich zaproszeni dorośli. Obserwacja swoich pociech powoduje, iż budzi się w nich naturalne zainteresowanie potomstwem i chęć wspomagania jego rozwoju.

Mając na uwadze dobro dziecka – jego wszechstronny rozwój, poczucie bezpieczeństwa i możliwość poznawania świata w sprzyjających, bezpiecznych pod każdym względem warunkach z wykorzystaniem podstawowej formy aktywności jaką na tym etapie jest zabawa należy zastanowić się jak zbudować podstawę – czyli solidny fundament.

Podstawą piramidy szczęścia w Edukacji fundamentalnej jest zabawa oraz miłość i bezpieczeństwo. Należy się zastanowić, kto od chwili narodzin daje najwięcej miłości, kto zapewnia poczucie bezpieczeństwa, kto przytuli kiedy w życiu malucha źle się dzieje, kiedy potrzebuje akceptacji ale i zachęty do działania? Nikt inny jak rodzic.

Klasyfikacja zabaw przyjęta w pedagogice przedszkolnej uwzględnia rolę dziecka i dorosłego, ale tylko nauczyciela. Brakuje tu spojrzenia na rolę rodziców – opiekunów w wychowaniu i kształtowaniu osobowości dziecka jako współuczestnika, współorganizatora czy partnera.

„Ideą programu Edukacja fundamentalna w przedszkolu jest wszechstronne wspieranie rozwoju dziecka od drugiego do szóstego roku życia, ujednolicenie oddziaływań domu i przedszkola oraz uściślenie współpracy wychowawcy z rodzicami”[3].

Rodzice z natury są bardzo ciekawi, co robi ich dziecko, w co się bawi, czego się uczy. Często są zainteresowani tym, żeby je wspierać i na ile pozwalają im ich umiejętności robią to.

Źródłem wiedzy dla rodzica jest w dużej mierze ich własne dziecko, które już w drodze z przedszkola do domu opowiada. Opowieści te jednak nie zawsze zaspokajają ciekawość rodziców.

W wielu placówkach funkcjonują tablice ogłoszeń, tablice i miejsca eksponowania wytworów dziecięcych, są gazetki i strony WWW. Nauczyciele organizują zebrania, zajęcia otwarte, uroczystości i wspólne zabawy.

Ale w  jaki sposób ujednolicić oddziaływania wychowawczo-dydaktyczne przedszkola i domu? Jak nie pominąć nauczyciela, dziecka albo rodzica?

Wszelkie kwestie należy omówić i ustalić podczas pierwszego zebrania z rodzicami. Wskazać jakie formy współpracy będą się pojawiały, jakie są oczekiwania nasze oraz dzieci (o ile to sprawdziłyśmy) ale również określić czego oczekują rodzice (rozmowa, ankieta, metaplan…).

Najprostszą propozycją jest dobrze przemyślana tablica ogłoszeń, uzupełniana przynajmniej raz tygodniu, na której rodzice znajdą informację nt. przerabianych zagadnień – tematów – obszarów, propozycje ćwiczeń i zadań do wykonania w domu, które są ściśle związane z tym co dzieci robią  albo będą wykonywały w przedszkolu. Są to jednak informacje dla wszystkich „czytających”.

Inną propozycją są listy indywidualnie kierowane do rodziców i choć zadania i prośby mogą być takie same to są traktowane przez odbiorcę jako swoistego rodzaju wyróżnienie. Jest jednak forma listu, którą w imieniu dziecka kieruje do rodziców nauczyciel np. Mamo, Tato – umiem sama założyć i zapiać kurtkę – pozwól mi to zrobić samej albo poznałem barwy jesieni – choć ze mną Mamo i  Tato do parku to wszystko Wam opowiem.

Dającą poczucie bezpieczeństwa nauczycielowi i rodzicowi formą współpracy jest kontakt indywidualny – okolicznościowy lub zorganizowany jako np. konsultacje.  Oczywiście pomija się tu jako uczestnika dziecko ale zachowuje intymność, zapewnia poczucie zaufania. Łatwiej jest rozmawiać o problemach i szukać rozwiązania kiedy nikt nie podsłuchuje lub z niecierpliwości nie pogania. Można dyskretnie ustalić kierunki współdziałania .

Rodzicom należy poświęcić dużo uwagi gdyż są oni cennym źródłem informacji o dziecku – wiedzą przecież co ich pociecha lubi jeść, w co lubi się bawić, jak chce żeby do niego mówiono, czy na coś choruje itp.  Mały, nowy przedszkolak nie zawsze potrafi poprawnie się z nami komunikować (ubogie słownictwo, wady wymowy…), często odczuwa lęk i niepokój przed nieznanym miejscem, obcymi osobami i innymi dziećmi. Rodzice chętnie włączają się w działania nauczycielek na rzecz ich dzieci i grupy o ile my im na to pozwolimy. Mogą przygotować stroje na występy, dekoracje, pomóc sprawować opiekę podczas wycieczek czy spacerów ale także mogą jako eksperci opowiedzieć o swoich pasjach lub wykonywanym zawodzie.

W wielu placówkach stwarza się bariery i wyznacza ścisłe granice np. zakaz wchodzenia do klas, koniczność umówienia się na spotkanie z nauczycielki lub dyrektorem, przekazywanie informacji tylko podczas zebrań lub tablicę ogłoszeń co powoduje, że komunikacja jest zaburzona, nie przebiega systematycznie, zaufanie jest mocno ograniczone. Rodzice w takich sytuacjach podejmują próby przekraczania tych granic, usilnie chcą „podglądać” swoje dziecko, zobaczyć co się dzieje w klasie. Wszyscy się wtedy denerwują a taka atmosfera nie sprzyja wspieraniu rozwoju dziecka. Rozumiem, że nauczycieli nie chcą ciągle kręcących się rodziców przeszkadzających w pracy, że nie chcą być obserwowane i oceniane. Z drugiej strony – rodzic chce i ma prawo sprawdzić co się dzieje z jego dzieckiem. Jeśli coś jest zakazane to budzi niepokój.

Ale jest na to prosty sposób – podczas pierwszego wspomnianego wcześniej zebrania, na którym omawianych jest dożo spraw organizacyjnych można i tę kwestię załatwić – ułożyć kontrakt lub zasady przebywania rodziców w przedszkolu.

W mojej placówce jest tak już od kilku lat i od kiedy rodzice mają jasność obowiązujących reguł właściwie nie zaglądają do klas w ciągu dnia, cierpliwie czekają aż nauczycielka zorganizuje dzieciom bezpieczną zabawę lub zajęcie i wtedy prowadzą rozmowę, zakładają ochraniacze , chcąc uczestniczyć w zajęciu umawiają się. Nauczycielki zamiast nudnych zebrań prowadzą konsultacje indywidualne, czasami przekazują ważne informację w formie pisemnej (prośby, zaproszenia…) natomiast mając na uwadze tzw. pedagogizację prowadzą warsztaty zabawowe o których napiszę w kolejnym artykule. Tak więc aby mieć w rodzicach sojuszników w zalaniach na rzecz dzieci  dać im coś od siebie.

Żadna z wcześniej wskazanych form współpracy przedszkola z rodziną nie uwęglenia jednocześnie:

  • podstawowej formy działalności dziecka jaka jest zabawa,
  • nie angażuje nauczyciela, rodzica i dziecka równocześnie a także
  • nie edukuje (pedagogizuje) rodzica,
  • nie integruje rodziny i przedszkola.

Szerzej formy współpracy przedszkola z rodziną zostaną omówione w kolejnych artykułach napisanych pod wspólnym tytułem „Współpraca przedszkola z rodziną”.

Z nadzieją na rozbudzenie zainteresowania
formami współpracy przedszkola z rodziną
dającymi satysfakcję każdej ze stron
Magdalena Jan-Ander

 

* * *

 

[1] J.Piaget, Dokąd zmierza edukacja, PWN, Warszawa 1977.
[2] H.Izdebska, Rodzina i jej funkcja wychowawcza, [w:] W.Pomykało (red.), Encyklopedia pedagogiczna, Fundacja Innowacja, Warszawa 1993.
[3] http://edukacjafundamentalna.pl/

 

* * *

 

Czy ktoś z Państwa skusiłby się na taką ofertę pracy?

OFERTA PRACY

Zatrudnię osoby w charakterze rodziców.

OCZEKIWANIA:

  • całodobowa dyspozycyjność, przynajmniej przez pierwszych sześć lat pracy
  • żadnych urlopów i zwolnień lekarskich
  • duża odporność na stres

OBOWIĄZKI:

  • gotowanie
  • pranie

Nie ma o czym mówić. Na pewno nie.

Rzeczywiście funkcja rodzica została przeze mnie przedstawiona bardzo drastycznie. Przecież każdy wie, że wraz z rodzicielstwem przychodzi nam – rodzicom przeżywać wiele niepowtarzalnych chwil. To, ile ich będzie, zależy od nas, od naszej dojrzałości psychicznej i życiowej.

Z chwilą pojawienia się dziecka w rodzinie budzą się w nas różne myśli i obawy. Chcielibyśmy, by nasze dziecko było zdrowe, szczęśliwe, rozwijające się przynajmniej zgodnie z tabelarycznymi książkowymi normami, a jeszcze lepiej, powyżej nich.

Stres pojawia się wtedy, gdy dziecko nie spełnia naszych oczekiwań, nie jest tym, kogo sobie wymarzyliśmy, nie zachowuje się tak, jak byśmy  tego oczekiwali. Ciężko jest nam się pogodzić z tą sytuacją, a jeszcze ciężej jej sprostać. Jeśli dojdą  do tego problemy finansowe, ograniczenie życia towarzyskiego rodziców, bilans posiadania rodziny może być ujemny. I dlatego oprócz intuicji rodzicielskiej potrzebna jest nam wiedza m.in. o tym, w jaki sposób mamy stworzyć optymalne otoczenie stymulujące rozwój dziecka, jak rozpoznawać i zaspokajać potrzeby własnej pociech. Powinniśmy również wiedzieć, co stoi pomiędzy potrzebami rodziców i ich  dzieci oraz jak porozumiewać się w rodzinie.

Na temat każdego z wyżej wymienionych zagadnień można by napisać książkę. Postaram się jednak pokrótce przybliżyć je Państwu.

Kiedy w domu pojawia się nowy lokator, wszystko już na niego czeka: łóżeczko, wanienka, grzechotki. W zależności od wieku dziecka zaspokajamy jego potrzeby, a dzięki temu uwalniamy siebie od jej natarczywości.

Dziecku w wieku przedszkolnym nie wystarcza przebywanie w domu z mamą czy babcią. Taki maluch potrzebuje kontaktu z rówieśnikami po to, choć przez chwilę odgrywać z nimi różnego rodzaju role podczas zabaw w Indian, sklep czy dom. Te zabawy są dla dzieci szkołą życia. Przedszkolaki przekazują sobie nawzajem normy postępowania i zachowania panujące w ich środowisku, rozwijają umiejętności społeczne.

Należy zdawać sobie sprawę, że jeśli opóźnimy dziecku kontakt z rówieśnikami, nie zapewnimy mu optymalnego rozwoju społecznego, a sami zmuszani będziemy do  zabaw mało nas interesujących.

W wieku szkolnym potrzeby dzieci wzrastają i pojawiają się nowe. Czas pójścia dziecka do szkoły stawia rodziców w pełnej mobilizacji. I rzeczywiście,  ono nas bardzo wtedy potrzebuje. Powinniśmy pomóc mu w adaptacji do nowych warunków szkolnych, wytworzyć w nim poczucie obowiązkowości, systematyczności, samodzielności, umiejętności radzenia sobie ze stresem.

Należy zdać sobie sprawę, że jest to okres najbardziej efektywnego uczenia się, który decyduje o dalszej karierze szkolnej i akceptacji danej osoby przez rówieśników. W tym przypadku zaspokojenie potrzeb fizycznych dziecka nie stanowi zazwyczaj problemu, gorzej jest natomiast z potrzebami psychicznymi.

Podstawą w odnoszeniu sukcesów przez dziecko jest niczym nie zaburzona komunikacja z rodzicem, a co za tym idzie – potrzeba bezpieczeństwa. Nawet najbardziej kochający rodzice zupełnie nieświadomie mogą wzbudzić u swej pociechy frustracje i lęki, mówiąc na przykład: Jeśli nie zaśniesz, to przyjdzie dziad i ciebie zabierze, albo Jeśli nie dasz mi chwili spokoju, to pójdę i długo nie wrócę. Człowiek pozbawiony bezpieczeństwa zaczyna postrzegać rzeczywistość przez pryzmat lęków, w konsekwencji działa poniżej własnych możliwości. Wiadomo, że w taki sposób nie pomożemy dziecku.

Komunikowanie się jest podstawową umiejętnością w procesie wychowania. Przytulając dziecko, wydając mu polecenia, chwaląc czy ganiąc używamy swoich umiejętności komunikacyjnych. Nasze zachowanie jest sygnałem, w jakim stopniu akceptujemy dziecko. Jeśli ono ma problem, z którym do nas przyjdzie i wyjawi, a my mu powiemy Zasłużyłeś sobie na to, to niczego więcej nie osiągniemy niż złość, brak chęci kontynuowania z nami dyskusji. Jeżeli jednak w takim przypadku wysłuchamy z uwagą dziecka, określimy swoje uczucia (Musiało być ci bardzo przykro), zaakceptujemy je oraz wyrazimy jego uczucia (Gdybym była twoją koleżanką, zawsze mogłabyś na mnie liczyć).

Po tego typu rozmowach dziecko ma świadomość, że jego uczucia są akceptowane. Kiedy tak się dzieje, dzieci lepiej zdają sobie sprawę z tego, co czują i z czasem potrafią same znaleźć rozwiązanie swych problemów.

Podczas takich rozmów ważne jest, byśmy potrafili wyłowić problemy, których rozwiązanie zależy od nas. Żadnych efektów nie dadzą wypowiedzi zawierające rozkaz (Nie przerywaj, gdy rozmawiam), poniżające (Jak mogłeś to zrobić, jesteś wstrętny) czy obejmujące kpinę, ironię i drwinę (Jeszcze trochę i będziemy mogli wywieźć ciebie do zoo). Wszystkie powyższe komunikaty odnoszą się do dziecka, nigdy do rodzica.

T. Gordon w swojej książce „Wychowanie bez porażek” mówi, jak komunikować się z dziećmi, by znacznie poprawić wzajemne stosunki i atmosferę w domu.

Autor proponuje, żeby w komunikatach wysyłanych do dzieci rodzic powiedział cokolwiek na temat swoich uczuć lub konkretnych skutków, jakie wynikają z zachowania dziecka (Mam problem z napisaniem pracy, kiedy w domu panuje taki hałas). Takie wypowiedzi przekazują dziecku informacje na temat:

  • jego złego zachowania (Kiedy po powrocie z pracy zastaję taki bałagan, jest mi bardzo przykro)
  • konkretnych uchwytnych dla rodzica skutków zachowania dziecka (Muszę tracić dużo czasu na mycie tej podłogi, zamiast pograć z tobą w piłkę)
  • stanu uczuć rodzica (Jestem zmęczona a nie Jesteś nieznośny!)

Na koniec chciałabym tylko dodać, że zachowanie rodziców jest dla dziecka sygnałem, w jakim stopniu sami rodzice je akceptują. Dzieci doświadczające częstej krytyki, myślą o sobie, że nie stanowią żadnej wartości, czego następstwem jest nieudaczne postępowanie.

Nie wolno nam więc zapomnieć o jak najczęstszym chwaleniu naszych pociech, często w sposób pośredni (Jak miło jest wrócić z pracy do posprzątanego domu). Stosowanie tych zasad porozumiewania się wymaga od nas umiejętności odnalezienia się w danej sytuacji, analizy przyczyn niepowodzeń i umiejętnego reagowania. Praca jest ciężka, ale opłacalna. Za nią otrzymamy nagrodę, przynajmniej w postaci przyjemnej i miłej atmosfery domowego ogniska i klimatu zachęcającego dzieci do kopiowania wartości wychowawczych rodziców.

Wychowanie wymaga optymizmu i wiary w rodzinę i siebie, ponieważ nigdy nie osiągniemy sukcesu bez podejmowania jakiegokolwiek ryzyka.

 Katarzyna Lotkowska

* * *

Publikacje opracowane w ramach projektu Edukacji FundaMentalnej

Program Edukacji FundaMentalnej [.pdf]
Program wychowania przedszkolnego z przewodnikiem [.pdf]
Przewodnik dla rodziców z zestawem gier i zabaw rozwijających przedsiębiorczość i umiejętności matematyczne [.pdf]
Zestaw gier i zabaw dla nauczycieli [.pdf]
Broszura podsumowująca Projekt Edukacji FundaMentalnej [.pdf]
Gry, ćwiczenia i zabawy Edukacji FundaMentalnej wypracowane w ramach projektu Edukacja FundaMentalna w przedszkolu [.pdf]